Którą szafę mroźniczą wybrać do usług gastronomicznych?

Po skończeniu szkoły gastronomicznej, gdy przeszłam kurs na barmankę i kucharza, nadal nie widziałam się przy garnkach. Oczywiście chciałam pracować w gastronomii, ale bardziej od strony przygotowawczej, może jako menadżer restauracji? Miałam podstawy, ale nie zapał do gotowania.

Nie mogłam zacząć bez nierdzewnej szafy mroźniczej

szafa mroźnicza nierdzewnaPostanowiłam zatem otworzyć własną restaurację. Zatrudnić kucharza, pomoc kuchenną, kelnerkę, a sama zastępować i pomagać w każdej z tych ról. Musiałam mieć lokal, wyposażony w urządzenia, potrzebne go gastronomii. Szafa mroźnicza, piece, stół, sztućce itp. Większą część z tych rzeczy już znalazłam. Nie wiedziałam tylko, która szafa mroźnicza będzie najlepsza. Nie umiałam przełożyć spodziewanych gości, na pojemność szafy. Bo pojemność w litrach takich szaf była różna – małe restauracje mogły wykorzystać trochę ponad sto litrów, duże już ponad tysiąc. Ja się spodziewałam – bądź na tyle liczyłam- pięćdziesięciu dziennie. Czy to dużo czy mało? Problem jest, gdy w szafie mroźniczej brakuje miejsca, ale też, gdy niepotrzebnie pobiera ona energię elektryczną i miejsce, gdy jej objętość nie jest w pełni wykorzystywana. Wiedziałam też, że ma to być szafa mroźnicza nierdzewna. Tak mnie uczono w szkole. Wiedziałam również, że niektóre z urządzeń mogą być kupione używane, ale niektóre warto mieć nowe. Otwieranie lokalu gastronomicznego to nie jest mała inwestycja. Trzeba się z tym liczyć. Szafa mroźnicza jednak, wcale nie jest najdroższa, a wybór producentów jest naprawdę duży. Postanowiłam, że moja szafa będzie nowa.

Gdy po miesiącu skompletowałam wszystko, odetchnęłam, choć właściwie to dopiero teraz zaczynała się praca. Jednak już bardziej się znałam na jedzeniu i kontaktach z ludźmi niż na sprzęcie. Poczułam się jak ryba w wodzie i poczułam pewność w tym co robię.